w trakcie ocieplenia...
zapomnieliśmy wrzucić jeszcze zdjęcie z prac w trakcie ocieplenia. Później dorzucimy po zakończeniu. Oto one :) hehe
zapomnieliśmy wrzucić jeszcze zdjęcie z prac w trakcie ocieplenia. Później dorzucimy po zakończeniu. Oto one :) hehe
Dłuższy czas nas nie było na blogu ale mimo to roboty na budowie nie stały w miejscu. Po dotychczasowych robotach udało nam się uciec na urlop, a później po powrocie już tylko od rana do wieczora na budowie.
Czasu nie było na nic innego. Sen, praca, budowa i dalej sen, praca, budowa, itd.
Zrobiliśmy samodzielnie elektrykę, później przyjechała ekipa i położyła wewnątrz tynki. Dalej na zewnątrz został budynek ocieplony, założyliśmy rynny, a teraz kończymy konstrukcję metalową schodów, którą w późniejszym czasie obłożymy drewnem i będziemy mieli piękne schody dywanowe :D.
Niżej wrzucamy kilka fotek, później dorzucimy jeszcze z zewnątrz.
Pozdrawiamy i życzymy innym wytrwałości w budowaniu !
Troszeczkę mieliśmy przy nich zagadek : z jakiego materiału, jak je pospawać, jak później obłożyć drewienkiem. Po dwóch dniach myślenia udało się i mamy już pierwszy bieg.
Polecam wszystkim, którzy są trochę "techniczni" jako alternatywę dla kupna drogich schodów, a efekt myślę, że będzie bardzo podobny i do tego po bardzo niskich kosztach.
Tak dziś wygląda wewnątrz :
Cywilizacja również do nas dostarła, mamy kibelek i umywaleczkę :)))
Trzy popołudnia i udało się ułożyć instalację do odkurzacza. Przewody przyjdą póżniej już po tynkach żeby ktoś ich nie poprzecinał. Różnie bywa.
Zrobiliśmy 3 gniazda plus 2 pod WallyFlex w wiatrołapie i łazience u góry i do tego jedną szufelkę w szafkach.
Teraz wkońcu możemy przejść do elektryki. Wszystko już kupione wię można zaczynać...ale dopiero po urlopie :D
oto zapomniane zdjęcia drugiej strony budynku ;))
jemu też się ponoć podoba :D
i środeczek :
Od razu zabraliśmy się za gniazda do odkurzacza centralnego. Proszę powiedzcie czy w taki sposób ma to być przykręcone czy może trzeba głębiej lub płycej tą płytkę przykręcić ?
a dlatego prawie, że ekipa od okien jedno pomyliła i przyjechała z innym niż było zamówione. W ramach rekompenstaty dostniemy inne o zwiększonych parametrach - więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;) Największa witryna w wykuszu waży ok 300 kg, musieliśmy ją nieść w 6 osób - nie było łatwo.
Dzisiaj roletki będą również skończone i wkońcu możemy brać się za roboty w środku, elektrka, itd...
Wrzucamy fotki z jednej strony budynku bo z drugiej zapomnieliśmy z tego wszystkiego zrobić :)
Komentarze