poddasze, poddasze...
zostało już niewiele, powoli zamykamy rozdział budowlany. Większość koncepcji udało się zrealizować tak jak było to zakładane. Do pełni szczęścia pozostało wykonanie kilku istotnie nieistotnych rzeczy :) Najbardziej w trakcie całej przygody brakowało czasu, który nieustannie tyka i tyka, i nie chce się zatrzymać ;/ póki co wrzucamy kilka fotek z poddasza, później dorzucimy łazienkę, która będzie wieńczyła naszą księgę budowlaną :))
pozdrawiamy
Komentarze